Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 479 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Blog bierze udział w konkursie na BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Zdjęcia w galeriach.


I znowu wiosna, dziewczyny!

środa, 22 marca 2017 0:21

znowu wiosna, dziewczyny!

 Zbieraczka pyłku i nektaru.jpeg

 

    Już przebiśniegi, czy też śnieżyczki zakwitły, krokusy barwią różnokolorowo zieleniejącą trawę, pchają się ku słońcu żonkile i tulipany, a nad nimi uwijają się moje dziewczyny. I jest coraz weselej, bo to i kosy , a także inne ptaszęta   nawzajem się nawołują ,by spełnić to, co wiosną w przyrodzie spełnia się zazwyczaj. 

     Od dłuższego czasu spędzałem wolne chwile na działce pod miastem, przygotowując swoją pasiekę do tego, co już stało się faktem. Wiosna wkroczyła  zdecydowanie.

    Pszczoły, które nie przespały ani jednego dnia zimowego, ani jednej nocy, nawet w największe mrozy, już w połowie lutego, gdy temperatura podniosła się  o kilka kresek, zaczęły wylatywać pojedynczo, szukając wody, bowiem królowa-matka zaczęła spełniać swą powinność, dając początek nowemu pokoleniu,które trzeba było nakarmić. Pozostałe pszczoły, podnosząc temperaturę w ulu, starały się ogrzać swoje, rozwijające się w komórkach plastra, młodsze siostrzyczki, bowiem to one właśnie zastąpią je w wygrzewaniu i wychowywaniu kolejnych robotnic, które staną się sprawczyniami pierwszych słodkości płynących z ula.

   Był taki ciepły,  słoneczny dzień lutowy, kiedy moje dziewczyny wyległy ze swoich uli, radośnie obwieszczając swemu pszczelarzowi, że już nadszedł  czas pierwszego, pobieżnego przeglądu i pierwszych pasiecznych czynności. To był masowy oblot, polegający na tym, że pszczoły na zewnątrz,   poza ulem opróżniały przeładowane zimowym pokarmem jelito. Obserwowałem je, z radością wsłuchując się w ich  rojowe brzęczenie, w którym zdawało się słyszeć pochwalną pieśń na cześć Stwórcy i słońca.

  A potem , korzystając z rozluźnienia kłębu pszczelego, wyręczyłem je, czyszcząc dennice, czyli dna uli. Tu dopiero oceniłem, po tak zwanym osypie, jak przezimowały moje dziewczyny. Osyp, to martwe, najstarsze spracowane jesienią   pszczoły i te, które zbyt długo  tworzyły zewnętrzną warstwę pszczelego kłębu i po prostu, zmarły z zimna. To ich ofiara  życia, by pozostałe siostrzyczki mogły przeżyć jeszcze kilka tygodni zimy, a potem przedwiośnie i wychować młode pokolenie, zanim same odejdą do niebiańskich pasiek. 

    Przegląd dał mi obraz kondycji moich rodzin pszczelich. Smutek ogarnął mnie , gdy w jednym osypie znalazłem martwą matkę (tę osieroconą rodzinę trzy tygodnie później przyłączyłem do innej), a jeszcze większy żal poczułem, gdy zastałem w innym ulu ciszę. Były pszczoły w kłębie, między ramkami z pokarmem, ale martwe i ...czarne, z wilgoci. To tak zwane zaperzenie, czyli śmierć pszczół z powodu zbyt wysokiej temperatury powodującej, przy braku wentylacji  zbyt duża wilgotność w ulu i ..uduszenie się pszczół - coś podobnego, jak w naszych mieszkaniach zaczadzenie.           Szukałem przyczyny. Moja wina, to pozostawienie podczas jesiennego przeglądu zbyt małego otworu w powałce ( w przykryciu  gniazda pszczelego) , który pszczoły dodatkowo same zakleiły propolisem, chcąc uniknąć przeciągu. Zakleiły, bo w tej okolicy zawiązały kłąb. Gdybym zrobił odpływ zużytego powietrza po przeciwległej stronie , to by im nie przeszkadzało i cyrkulacja byłaby właściwa. Ale kto to  przewidzi? Druga przyczyna , to dzięcioł, który zaczął wykuwać dziurkę w ściance  ula. Kuł, kuł, pszczoły denerwowały się, zużywając tym samym więcej pokarmu, i zwiększając temperaturę w ulu, co z kolei wpłynęło na jakość powietrza i ... stało się to, co się stało. Dla mnie to nauczka . Szkoda, że kosztem dobrej rodziny. Pozostało mi więc  18 rodzin, które są w dobrej i bardzo dobrej kondycji.

    

 


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Czy jest tam kto????

sobota, 02 kwietnia 2016 23:41

 Czy jest tam kto????

https://youtu.be/Jt9viky3QCA

 

   Kosmos jest przestrzenią niemierzalną, a nasza Ziemia, która wydaje się nam być pępkiem świata, jest w nim  zaledwie mikronowej wielkości pyłkiem. A jednak Bóg nam poświęcił całą swoja uwagę. Czy tylko nam? To pytanie nurtowało badaczy nieba  dawniej i nurtuje  również dziś.

   Gdy byłem małym chłopcem, nie było jeszcze telewizji, a radio - na akumulator, ze słuchawkami,  jedno na wsi , czyli  u mojego ojca, który był kierownikiem szkoły - wydawało przeróżne piski,  bulczenia, świergoty, w które lubiłem się wsłuchiwać i puszczać wodze bujnej wyobraźni. Już ojciec mi wyjaśnił, że to fale radiowe, wysyłane z nadajnika , przenikają przestrzeń kosmiczną i tu są odbierane.

  Ponieważ nie było telewizji,   zaś prasa  jednorodna i w ograniczonym nakładzie, więc w długie zimowe wieczory  co światlejsi gospodarze zbierali się u kierownika szkoły, czyli mojego ojca i prowadzili dysputy na tematy polityczne  a także o miejscowych zwyczajach, o przeszłości - tej niedawnej i zamierzchłej.  Ojciec dzielił się wiadomościami z radia i prasy, niebaczny na nasze młode uszy, a także na uszy kogoś, kto miał  za zadanie te informacje przekazywać dalej. Nic dziwnego, że co jakiś czas ojciec późnym wieczorem był proszony przez tajemniczych panów  do samochodu i wracał  rano mocno zdenerwowany. Ale nie to jest tutaj ważne... Takie to były czasy.

   Mieszkaliśmy przy cmentarzu z czasów niedawnej wojny, więc w trakcie tych pogaduszek  nie obeszło się   bez relacji "naocznych świadków " z ich  spotkań z duchami. Dla mojego ojca była to doskonała okazja , by  podzielić się ze słuchaczami wyczytanymi w książkach (tato był rozmiłowany w powieściach Stanisława Lema) i  w prasie  wiadomościami na temat Kosmosu. Oczywiście, nie zabrakło tu  "nowinek " o "latających talerzach", później zwanych "spodkami", a jeszcze później UFO, co na moją wyobraźnie działało w sposób szczególny.

    Ojciec robił wycinki z PAX-owskiego "Słowa Powszechnego" o wszelkich obserwacjach "latających talerzy" , gromadził je  w teczce, a ja potem , gdy już opanowałem naukę czytania, zagłębiałem się w tę arcyciekawą lekturę. Później przyszedł czas na lekturę  Zenona Kosidowskiego "Gdy słońce było bogiem",  a gdy już stałem się młodzieńcem, zacząłem miewać dziwne sny, które pamiętam do dziś. 


Podziel się
oceń
7
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Dziś, z okazji Święta Niepodległości

środa, 11 listopada 2015 0:50

 Dziś, z okazji Święta Niepodległości  

Czym jest  PATRIOTYZM? Pytanie to pojawia się ostatnio często. Odpowiadają na nie dzieci, młodzież  i dorośli. Ile osób, tyle odpowiedzi. Ja też mam swoją definicję opartą na  mocnych podstawach, ale ... czy zadowoliłaby wszystkich? Dlatego jej nie formułuję. Przytoczony  poniżej wiersz Jana Kasprowicza wyjaśnia chyba , dlaczego. Jest ponadczasowy. 

 Znalezione obrazy dla zapytania Polska flaga Rzadko na moich wargach

Rzadko na moich wargach - 
Niech dziś to warga ma wyzna - 
Jawi się krwią przepojony, 
Najdroższy wyraz: Ojczyzna. 

Widziałem, jak się na rynkach 
Gromadzą kupczykowie, 
Licytujący się wzajem, 
Kto Ją najgłośniej wypowie. 

Widziałem, jak między ludźmi 
Ten się urządza najtaniej, 
Jak poklask zdobywa i rentę, 
Kto krzyczy, iż żyje dla Niej. 

Widziałem, jak do Jej kolan - 
Wstręt dotąd serce me czuje - 
Z pokłonem się cisną i radą 
Najpospolitsi szuje. 

Widziałem rozliczne tłumy 
Z pustą, leniwą duszą, 
Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej 
Resztki sumienia głuszą. 

Sztandary i proporczyki, 
Przemowy i procesyje, 
Oto jest treść Majestatu, 
Który w niewielu żyje. 

Więc się nie dziwcie - ktoś może 
Choć milczkiem słuszność mi przyzna - 
Że na mych wargach tak rzadko 
Jawi się wyraz: Ojczyzna. 

Lecz brat mój najbliższy i siostra, 
W tak czarnych żałobach ninie, 
Ci widzą, że chowam tę świętość 
W najgłębszej serca głębinie. 

Ta siostra najbliższa i brat ten, 
Wybrani spomiędzy rzeszy, 
Ci znają drogi, którymi 
Moja Wybrana śpieszy. 

Krwawnikiem zarosłe ich brzegi, 
Łopianem i podbiałami: 
Śpieszę z Nią razem, topole 
Ślą swe westchnienia za nami. 

Przystajem na cichych mogiłach, 
Słuchamy, azali z ich wnętrza 
Jaki się głos nie odezwie, 
Jakaś nadzieja najświętsza. 

Zboża się złocą dojrzało, 
A tam już widzimy żniwiarzy, 
Ta dłoń swą na czoło mi kładzie 
I razem o sprzętach marzy. 

A potem, podniósłszy głowę 
Do dalszej wstając podróży, 
Woła: "Miej radość w duszy, 
Bo tylko radość nie nuży. 

Podporą ci będzie i brzaskiem 
Ta ziemia tak bujna, tak żyzna, 
Nią ci Ja jestem na zawsze 
Twa ukochana Ojczyzna". 

Jakiś złośliwy złoczyńca 
Pszeniczne podpala stogi, 
U bram się wije niebieskich 
W rozpaczy człowiek ubogi. 

Jakaś mordercza zaraza 
Z głodem zawiera przymierze, 
Na przepełnionych cmentarzach 
Krzyże się wznoszą świeże. 

Jakoweś głuche tętenty 
Wskroś przeszywają powietrze, 
Kłębią się gęste chmurzyska, 
Czyjaż to ręka je zetrze? 

Jakaś olbrzymia rzeka 
Wezbrała krwią i rozlewa 
W krąg purpurowe swe nurty, 
Zabiera domy i drzewa. 

Jakoweś idą pomruki - 
Drży niepoznana puszcza, 
Dęby się groźne ozwały, 
Cóż to za moc je poduszcza? 

A nad tą dolą - niedolą 
Poranna nieci się zorza, 
Na pieśń mą, Ojczyzny pełną 
Spływa promienność jej Boża. 

W mej pieśni, bogatej czy biednej - 
Przyzna mi ktoś lub nie przyzna - 
Żyje, tak rzadka na wargach, 
Moja najdroższa Ojczyzna. 

 

Podziel się
oceń
9
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Życie... i co dalej?

poniedziałek, 05 stycznia 2015 23:35

Życie... i co dalej?

   Komputer często mi się zawiesza, przez co mam problem z systematyczną pracą przy nim. Oczekiwanie, aż coś znowu samo "zaskoczy", kosztuje mnie dużo nerwów i czasu, którego mam coraz mniej, stąd też moja dłuższa nieobecność  w KB, czyli w Klubie Blogerów. Akuratnie stało się to w okresie przed - i poświątecznym, więc nie zdążyłem podziękować za życzenia  ani sam wszystkim pożyczyć ... teraz już tylko wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2015, a przede  wszystkim dużo zdrowia.

  Tak sobie pomyślałem: człowiek z upływem lat mniej jest wydolny, to dlaczego sztuczna inteligencja, komputer  nie może na to samo cierpieć? Mój ma już 6 lat, zatem w świecie nowoczesnej, stale rozwijającej się technologii jest już staruszkiem i ma prawo odmawiać posłuszeństwa. Kiedy stanie mu jego "serducho", poddany zostanie utylizacji i pamięć o nim zginie.

   Tak sobie pomyślałem o moim  staruszku-komputerze i zaraz głos wewnętrzny spytał : "A co z tobą, gdy tobie stanie serducho? Wszak prowadzisz dość ryzykowny tryb życia, trudniej  ci się schylać  po świętach, ostatnie badanie cholesterolu wykazało znacznie przekroczoną normę... I co? Nie boisz się utylizacji? "

   Dalsze moje rozmyślania nie dotyczyły zatem  spraw przyziemnych, nabrały charakteru eschatologicznego, zwłaszcza, że wpadła mi do ręki książeczka "Niebo istnieje naprawdę", którą przeczytałem podczas jednej bezsennej nocy.

Od lewej: Akiane, Colton, Książę Pokoju

     A potem wyruszyłem na poszukiwania w internecie mimo niedomagań komputera. Poznałem małego Coltona Burpo, którego przeżycia zostały tu opisane przez jego ojca, pastora Tedy Burpo. Poznałem inne historie - historie podobnych osób, które otrzymały dar  doświadczenia na chwilę prawdziwego szczęścia, bycia ...w niebie. Zafascynowała mnie historia młodej malarki Akiane Kramarik i jej niezwykłe dzieła. Przypomniałem sobie wcześniejsze lektury na temat życia po życiu - świadectwa osób, które wróciły z Tamtej strony życia. Przypomniałem sobie wszystkie zasłyszane opowieści, a także doświadczenia mistyczne świętych. I przypomniałem sobie niektóre sny, w których "odwiedzali " mnie moi najbliżsi, cieszący się już drugim  życiem bardzo blisko Pana. 

 

 

"Książę Pokoju" - portret  namalowany przez Akiane  Kramarik , w którym Colton rozpoznał widzianego przez siebie Jezusa

Polecam : www.heavenisforreal.net


Podziel się
oceń
15
0

komentarze (50) | dodaj komentarz

Przełom jesienny

niedziela, 23 listopada 2014 15:08

 

Przełom jesienny

    Różnie przeżywamy okres jesieni. Na ogół doświadczamy uczucia, że oto coś zmierza do końca, jakiś etap naszego życia niebawem trzeba będzie zbilansować i zamknąć. Bilans może być dodatni lub ujemny.To zależy, jak do życia podchodzimy, jakie doświadczenia życiowe były naszym udziałem. Ale zawsze  czegoś nam żal, a jednocześnie, ciesząc się urokami jesieni, snujemy plany na przyszłość.

 

 

/Zdjęcie pochodzi z zasobów GOOGLE/

 

     Zatrzaskując bramkę mojej działki przed wszelkim hałasem wielkiej polityki, miałem przez całą wiosnę i lato, a także przez połowę słonecznej jesieni, kontakt z naturą. Praca fizyczna  w otoczeniu wzrastających i dojrzewających warzyw, zapachu kwitnących kwiatów i ziół, rumieniących się z dnia na dzień owoców na jabłoniach, dawała mi niesamowitą radość i spokój ducha. A wszystko to dopełniała przepiękna muzyka pszczelich rodzin dobiegająca z  uli,  oraz rzędów  malin, wśród których uwijały się moje skrzydlate kochanki. Przerywając prace ogrodnicze, co jakiś czas zamieniałem się w ich dyrygenta, poprawiając to i owo, w zależności od potrzeby. Albo też, leżąc w cieniu na leżaku, wpatrywałem się w błękit nieba, śledząc kierunki lotów pracowitych pszczół. Niesamowity to był widok.

 

 

    Do ostatnich ciepłych dni pszczoły, zabezpieczone na zimę w pokarm, wylatywały  jednak z uli przynosząc jeszcze pyłek. Czasem przed niektórymi ulami robił się nagle duży ruch, mogący zaniepokoić pszczelarza obawiającego się nalotu obcych pszczół-rabusiów. Ponieważ pozwężałem otwory w  wylotkach, rabunku nie obawiałem się, domyślając się, że są  to raczej najmłodsze, późno wyklute pszczoły w trakcie  oblotu.

    Dziś w pasiece cisza. Temperatura niska, więc pszczoły skupiły się w kłębie między kilkoma ramkami, wytwarzając ruchem ciał temperaturę pozwalającą im przetrwać nawet najbardziej ostrą zimę. W środku kłębu znajduje się matka, królowa, stale karmiona przez  swoja świtę. Między innymi dlatego temperatura musi być wysoka (20 -27 stopni C w środku kłębu), aby pokarm  dla matki nie zastygał ani nie krystalizował i był łatwy do pobrania. Oczywiście, same  pszczoły również się odżywiają.

    Mając za sobą koniec sezonu pasiecznego, wykorzystałem ostatni tydzień przed wyborami samorządowymi do wymiany ogrodzenia na drugiej, pobliskiej działce, zastępując sześcioletni,  rustykalny płot z wierzbowych gałęzi nowym, z siatki leśnej  przymocowanej do sosnowych stempli, które wpierw musiałem obskurować (ociosać z kory) i odpowiednio przyciąć, zakonserwować, a potem wpuścić w ziemię. Tuż przed wyborami samorządowymi udało mi się zrobić nową bramkę i... zamykając działkę, zamknąć symbolicznie tegoroczny  sezon ogrodniczy.

  Właśnie jesień ma się ku końcowi i nadchodzi zima. Już pojawiły się i zniknęły pierwsze płatki śniegu, a ja kończę odpoczynek i biorę się za malowanie, myśląc już o wiośnie.


Podziel się
oceń
12
0

komentarze (45) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Nowy blooczek pod wpisami Blog bierze udział w konkursie BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

czwartek, 30 marca 2017

Licznik odwiedzin:  91 205  

Słownik internetowy

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymian...

więcej...

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymiany poglądów, tudzież doświadczeń w prezentowanych tematach. Mam już bagaż doświadczeń zyciowych, a jako świeżo emerytowany nauczyciel między pięćdiesiątką a sześćdziesiątką,czuję sie jeszcze potrzebny. Jestem już dziadkiem, choć na takiego nie wyglądam.Zajmuję się pszczelarzeniem , malowaniem , teatrem, pisaniem oraz działką.Parałem się też pracą samorządową, ale obecnie wyborcy zaproponowali mi czteroletni wypoczynek, dlatego też mam czas dla wszystkich, którym moje towarzystwo będzie miłe.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 91205
Wpisy
  • liczba: 260
  • komentarze: 3431
Galerie
  • liczba zdjęć: 5
  • komentarze: 25
Punkty konkursowe: 600
Bloog istnieje od: 3765 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl