Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 139 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Blog bierze udział w konkursie na BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Zdjęcia w galeriach.


Przeprowadzka

piątek, 27 sierpnia 2010 23:42
Dziś  będzie o pszczołach.


  
Maja przy koniczynie

    Piszę o moich kochankach nie tylko dlatego, że jesteśmy w trakcie trwającego sezonu pszczelarskiego, ale również z okazji zmian w mojej pasiece. Cały mijający miesiąc poświęciłem przygotowywaniu nowego miejsca pod pasiekę i pracy przy pszczołach. Przedwczoraj wieczorem właśnie przywiozłem ostatni ul z pszczelą rodzinką w nowe miejsce.
     Zima w tym roku spowodowała, że dach nad moją pracownią pasieczną zawalił się pod ciężarem topniejącego śniegu i całe pomieszczenie zaczęło mi zalewać. Ponieważ nie udało mi się dojść do porozumienia w sprawie remontu ze zbyt opieszałymi właścicielami posesji, dlatego, po osiemnastu latach pszczelarzenia w tej rodzinnej miejscowości, postanowiłem opuścić to miejsce, zagospodarowane  odpowiednimi nasadzeniami  miododajnych drzew i krzewów (właśnie w tym roku po raz pierwszy  obficie zakwitła lipa, którą onegdaj posadziłem prawie w centrum pasieki).
     Nowego miejsca użyczył mi u siebie mój przyjaciel, Andrzej  - ten, który organizuje wyjazdy do Łomnej i na Słowację -  niedaleko od miasta (15  minut jazdy rowerem). Dostałem do zagospodarowania  jedną izbę starego wiejskiego domu na pracownię. Coś tam polepiłem, odmalowałem.  Małżonka powiesiła na belce u sufitu  zioła (wrotycz, nawłoć, miętę, lawendę, czerwoną jarzębinę). Synowie wraz z wnukiem  oraz Andrzej (użyczył mi środka transportu) pomogli mi przewieźć całą pasiekę, którą mam teraz  zaraz za oknem. Kiedy robię coś w pomieszczeniu, przez otwarte okno dobiega mnie brzęk  uwijających się tysięcy niezmordowanych w swej pracowitości pszczół. Ile radości daje mi ten widok i ten odgłos. Przyglądałem się wczoraj, jak pszczoły robiły oblot , zapoznając się z nowym terenem, jak wybierały kierunek lotu na kwitnącą nawłoć.
     W nowym miejscu spotykam sie z ogromną życzliwością całej rodziny Andrzeja. Senior rodu, ojciec Andrzeja codziennie zaskakiwał mnie jakimś gestem świadczacym, że też żyje tym, co się tu, na jego posesji robi: a to powiesił w odmalowanej izbie nowe firanki, potem dał nową lampę, zainstalował gniazdko elektryczne, naprawił drzwi, położył linoleum na posadzkę. Zawsze pyta, czy czegoś  jeszcze nie potrzeba.
       Ale najwiekszą frajdę mają siostrzenice Andrzeja - Gabrysia, Justynka i najmłodsza Kasia . Służą pomocą i pytają.  Przedwczoraj z okna przyglądały się mojej pracy w pasiece. Musiałem z wyjęta ramką pełną pszczół podejść te dwa kroki do okna i pokazać im matkę (królową), trutnie, pszczoły młode i starsze (te już spracowane, które niedługo zakończą swój żywot). Zaciekawiło je szczególnie wygryzanie się z zasklepionych komórek młodych pszczółek i ich pierwsze kroki na plastrze. Wreszcie  miła niespodzianka: najstarsza, Gabrysia chce zajrzeć do ula. Musiałem upewnić się wpierw, czy już kiedyś doznała użądlenia. Przyznała, że osy kilkakrotnie ja użądliły i nic jej nie było.  Musiała odpowiednio ubrać się , dostała kapelusz z siatką, podkurzacz do ręki i... stanęła nad otwartym ulem. Pszczoły mam spokojne, nieagresywne, więc ryzyko użądlenia było minimalne.
   No i zaczęła sie przygoda Gabrysi z pszczołami. Pokazywałem, objaśniałem, a dziewczę zafascynowane tym, co widziało, wyrażało coraz swoje zdziwienie, zachwyt, radość z bezpośredniego kontaktu z pszczołami. Gdy jedna z nich usiadła jej na ręce, Gabrysia wykazała spokój, a gdy pszczoła zaczęła wachlować skrzydełkami, czyniąc odczuwalny wiaterek, młoda przyszła pszczelarka nie mogła powstrzymać pełnego zachwytu okrzyku. I znowu widok trutni (chłopaków ), które już zbite obok siebie na dennicy (odejmowane dno ula) i pilnowane przez robotnice, czekały na eksmisję, wprawił Gabrysie w zadumę nad mądrością tych pszczół. No i jeszcze pomoc wygryzajacym się młodym  "panienkom".
     - Właśnie odebrałam dwa porody - mówi uradowana Gabrysia.
    Interesowało ją wszystko, co jest na ramce z plastrem pszczelim, zatem, musiałem pokazać wianuszek miodu zasklepionego u góry plastra i  po bokach, pierzgę (pyłek kwiatowy w komórkach, ubity główkami przez pszczoły i zalany miodem), larwy młodych pszczół w różnych stadiach rozwoju, jajeczka - małe, białe "przecinki" niedawno złożone na dnie komórek przez królową i te już zalewane mleczkiem pszczelim, przekształacające sie w larwy. Widziała pszczoły zajęte czyszczeniem komórek po wygryzieniu się młodych i te, które  przerabiają nektar w miód, zajęte swoją czynnością , z główkami skrytymi w komórkach, nieświadome , że ktoś je podgląda. I widziała Gabrysia jeszcze wiele, wiele ciekawych scen z życia  w ulu, których tu nie sposób wymienić, ale, o których na pewno będzie opowiadać koleżankom i kolegom w klasie. I o to właśnie chodziło mnie , staremu pszczelarzowi,  aby młodym przekazac tego bakcyla, którym sam zaraziłem się ponad pół wieku temu, podglądając  z ukrycia pracę sąsiada w przydomowej pasiece.
   


Maja zbiera pyłek

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Nowy blooczek pod wpisami Blog bierze udział w konkursie BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

sobota, 18 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  95 714  

Słownik internetowy

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymian...

więcej...

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymiany poglądów, tudzież doświadczeń w prezentowanych tematach. Mam już bagaż doświadczeń zyciowych, a jako świeżo emerytowany nauczyciel między pięćdiesiątką a sześćdziesiątką,czuję sie jeszcze potrzebny. Jestem już dziadkiem, choć na takiego nie wyglądam.Zajmuję się pszczelarzeniem , malowaniem , teatrem, pisaniem oraz działką.Parałem się też pracą samorządową, ale obecnie wyborcy zaproponowali mi czteroletni wypoczynek, dlatego też mam czas dla wszystkich, którym moje towarzystwo będzie miłe.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 95714
Wpisy
  • liczba: 261
  • komentarze: 3465
Galerie
  • liczba zdjęć: 5
  • komentarze: 25
Punkty konkursowe: 600
Bloog istnieje od: 3997 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl