Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 720 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Blog bierze udział w konkursie na BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Zdjęcia w galeriach.


Dostrzec Człowieka

wtorek, 23 września 2008 15:11

Ktoś puka...

Sobotnie , słotne południe. W dodatku szare i zimne.

Cichy świergot domofonu. Przed drzwiami stoi niewysoka, zaniedbana kobieta: w przydługiej, zniszczonej kurtce i w spodniach. Na nogach wychodzone adidasy. Poszarzała twarz pełna smutku, niepewności i wstydu.

 - Dzień dobry, prosze o jakieś wsparcie.

 - A umyje mi pani okna?

 - Dobrze, przyjdę pojutrze i umyję. Mogę nawet posprzątać.

 - To umawiamy się. Dostanie pani wtedy więcej.

    Zbiegła po schodach i zapewne poszła pukać do innych drzwi. Ciekawe, czy przyjdzie w poniedziałek. Od czasu, gdy kilka razy daliśmy sie naciągnąć różnym wyrafinowanym "żebrakom" wyrzucajacym ofiarowane jedzenie do kosza, stosujemy tę metodę.Nauczył nas tego ksiądz w czasie  katechezy dla dorosłych.

 - Nawet żebrak - mówił  - ma swoja godność. Jeżeli dacie mu pieniądze lekką ręką, to go upokorzycie. Jeżeli zapracuje na nie, będzie miał satysfakcję i nie będzie się czuł jak żebrak.

  Jak dotąd, żebrzący , ktorym oferowaliśmy zarobek , nie zjawiali sie więcej.Czy i tym razem tak będzie?

   Zjawiła się  w poniedziałek rano, wraz z koleżanką , którą dwa dni wcześniej wziąłem za chłopca, ze względu na króciutko ostrzyżone włosy.To miłe zaskoczenie.

    Myła szyby dokładnie, z wprawą, dbajac, aby nie pochlapać podłogi. Nie chciała , by zwracano się do niej "per pani".

  -Beata jestem i tak proszę mi mówić, bo się głupio czuję. 

   Nie chce śniadania, bo nie jest głodna.Dzisiaj z koleżanką zjadły w barze kanapkę i wypiły herbatę . Obie mieszkaja na dworcu kolejowym. Tam, na górze, gdzie jest ogólna poczekalnia, mają w kącie dwie kołdry i jakoś żyją . Sokiści je tolerują, policja też . Czekają na przyjecie w Schronisku Brata Alberta, ale nie ma teraz miejsca i co tydzień chodzą się pytać. Może niedługo bedą mieszkać właśnie tam.

 Dlaczego są bezdomne?

  -Pani mnie uczyła w szkole podastawowej, jakieś dwadzieścia lat temu

- przypomniała mojej żonie. Rzeczywiście,kiedy wyjawiła swoje nazwisko panieńskie, wszystko stało się jasne.

Mieszkała z rodzicami w kamienicy za figurą Matki Boskiej. Mieli duże, ładne mieszkanie. Poślubiła mężczyznę, który okazał sie łajdakiem i pijakiem. Rozwiodła sie i uciekła do rodziców. Na szczęście, nie mieli dzieci. Kiedy rodzice zmarli, a ona straciła pracę, nie mogła utrzymac mieszkania. Wtedy właściciel eksmitował ją i pozostałych lokatorów na bruk. Pozostawił tylko 80-letnia babcię i kolejarza, który eksmitować się nie dał. 

   U tego właściciela, pana doktora, też pracowała dłuższy czas za marne grosze. Obiecał ,że jej naprawi za darmo zęba, ale po eksmisji udaje , że jej nie widzi, choć czasem się mijają.W jej mieszkaniu powstał salon mody, a pan doktor wybudował prywatne korty.Nie chce już o nim mówić, bo ją coś ściska za gardło.

   Ta koleżanka pochodzi z innego miasta. Cierpi na padaczkę.Ma 22 lata.Po śmierci rodziców mieszkała z bratem, ale brat również zmarł, wiec przeniosła się tu, do dalszej rodziny. Jednak rodzina jej nie chce. Kiedyś upadła w czasie ataku padaczki i rozcięła sobie głowę. To wtedy, w szpitalu tak ją wygolili, jak jej zszywali ranę. Jest uczciwa i dlatego z nią się przyjaźni. Razem się wspierają....

  -Jeżeliby Pani trzeba było jeszcze w czymś pomóc, to my jesteśmy chętne. Wie Pani, gdzie nas szukać - zapewniła Beata na odchodnym, po poczęstunku, chowając do kieszeni kurtki zapłatę. Wyszły obydwie zadowolone, zaopatrzone również w ciepłą odzież, szczególnie  teraz przydatną. A mnie , kiedy zasiadałem przy ciepłym kaloryferze, zrobiło się nagle bardzo zimno. Pomyślalem o nocy na  nie ogrzewanej stacji, o Krzyśku, (bohaterze poprzedniego mojego wpisu), który, nawąchawszy się kleju, zapewne gdzieś nocuje po klatkach albo piwnicach.I o podłości ludzkiej.


  


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni...."

sobota, 20 września 2008 23:41

Takiej końcówki lata  nie pamietam.

   (Przede wszystkim, informuję, ze poprzedni wpis z apelem do Marszałka znalazł sie tu przez pomyłkę i powinien byćw blogu: petry.bloog.pl )

    Czujemy się uwięzieni w domach, nastroje nam sie psują, najchętniej nie wyłazilibyśmy z łożek.

Ja jednak wykorzystałem ten dzień na prace porządkowe w pomieszczeniu gospodarczym. Zazwyczaj jest to miejsce, gdzie przez lata znosi się różne niepotrzebne już rzeczy, ale których szkoda jeszcze wyrzucać na śmietnik.

      Zabrałem się do pracy i zacząłem segregować szpargały: zapiski korespodencję ,dyplomy, akta sprzed 10 i wiecej lat, gazety - wszystko to, co kiedyś było ważne. Odżywały wspomnienia - te miłe i miej miłe, odpowiadajace dzisiejszej pogodzie.A potem - podjęcie decyzji: to jeszcze troche poleży (może się przydać); to trzeba przywrócić na należne miejsce, bo nabrało nowego znaczenia ( i świetnie, że się znalazło po latach); a to może już iść do kosza...

 Przyszła też sąsiadka, mająca obok piwnicę, nie otwieraną od śmierci jej męża. Trzeba przeciąć kłódkę, aby mogła również zrobić porządki. Zeszła wreszcie moja małżonka, by zobaczyć ,jak daję sobie radę. Przy okazji otworzyliśmy nasz barek i wyjęliśmy pyszny likierek sosnowy - akuratnie na dzisiejszy , słotny dzień. Po "kielonki" wyskoczyłem do drugiej sąsiadki, dzielącej z nami pomieszczenie i tak wspólnie, we czworo ,"dla zdrowotności", po jednym, odpędziliśmy chmurne nastroje, jakie przyniosła nam aura.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Panie Marszałku....

piątek, 19 września 2008 22:12

Panie Marszałku, no niech Pan będzie człowiekiem!

     Wydarzyło się w  Sejmie RP, z udziałem czołowych przedstawicieli narodu, jego wybranców, mających stanowić  wzór wszelkich cnót i  skarbnicę wartości; moralistów, którzy w nazwie swojej partii umieścili słowa, mające odróżniać ich od złodziei, aferzystów, hochsztaplerów rozsianych po innych partiach:  "prawo" i "sprawiedliwość". Znaczna część narodu to kupiła, ale  przy  drugich wyborach  naiwnych było mniej. Dlatego też wybrańcy ci, chcąc podkreślić swoja odmienność, unoszą się honorem  i  demonstracyjnie opuszczają  za swoim wodzem  salę obrad. Urządzaja zbiorowa konferencję prasową na schodach, mówią o haniebnych działaniach Marszałka i podkreslaja swoja inność, i ...honor przede wszystkim.

      Dzisiaj wylazło szydło z worka. Marszałek zastosował  prawo i okazał się sprawiedliwy: ci, którzy uczestniczyli w obradach, otrzymają dietę za ten dzień, zaś ci , którzy nie uczestniczyli, nie dostaną owych 300zł. I zaczęło się ... usprawiedliwianie, pisemne ,oczywiscie.

Jeden poseł (z mojego terenu) pisze, że nie mógł być na posiedzeniu Sejmu, bo uczestniczył w odsłonięciu tablicy poświeconej zmarłemu senatorowi. Tylko pomylił daty, bowiem odsłonięcie tablicy miało miejsce 3 dni później.

Wódz "nie mógł dotrzeć na posiedzenie, gdyż miał po drodze jakieś przeszkody". Ale jego wyjście  z sali obrad i konferencje na schodach uwieczniły kamery.

  I każdy  wymyślał coś, co z prawdą mijało sie o milę. A wszystko dlatego, aby nie stracic tych 300 zł. Tyle bowiem kosztuje honor.

   Panie Marszałku! Jak pan może tak gnębić poważnych ludzi!W dodatku narazać na uszczerbek nie tylko zawartość ich  kieszeni, ale i honor! Bądź Pan człowiekiem!


     


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

"Ciągle pada!"

piątek, 19 września 2008 18:51

Już prawie tydzień jesiennej szarugi

      Zaniedbałem się w pisaniu swoich blogów( mam ich dwa ), bowiem deszczowy nastrój nie sprzyja  zbytnio twórczości, a poza tym, wiekszość swoich  wpisów dokonywałem na cudzych stronach.  Odwiedziłem również kilka innych  b.interesujacych blogów i nawiązałem nowe znajomości.

       Za niespełna miesiąc mam Zjazd z okazji 60-lecia mojej szkoły. Jako szef Komitetu Organizacyjnego mam teraz wiele roboty, albowiem wielu absolwentów dopiero "obudziło się" i w ostatniej chwili przysyłają zgłoszenia . To nam dezorganizuje nasze działania.

      Trochę mnie przeraża ten dzień, bowiem przypominam sobie Zjazd sprzed 20 lat, kiedy nie miałem okazji nawet porozmawiać z koleżankami  i kolegami ze swojej klasy, gdyż musiałem czuwać nad wieloma innymi sprawami i już myśleć o programie na następny dzień.Zastosuję więc starą , sprawdzoną swoją metodę chrony przed niepotrzebną nerwicą: myślami będę wybiegał dalej, poza dzień Zjazdu.

      Tymczasem, korzystajac z niepogody, pogrążam się w lekturze intreresujacej powieści oraz prasy pszczelarskiej . Ponieważ ma padać do wtorku, wezmę się też za malowanie. Wszak ukończyło się tę szkołę plastyczną, a tu i parę wesel na horyzoncie, więc prezenty będą gotowe.

      No więc, niepogoda może też mieć swoje dobre strony dla osoby ze statusem emeryta.

      

    


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Nowy blooczek pod wpisami Blog bierze udział w konkursie BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  94 468  

Słownik internetowy

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O moim bloogu

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymian...

więcej...

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymiany poglądów, tudzież doświadczeń w prezentowanych tematach. Mam już bagaż doświadczeń zyciowych, a jako świeżo emerytowany nauczyciel między pięćdiesiątką a sześćdziesiątką,czuję sie jeszcze potrzebny. Jestem już dziadkiem, choć na takiego nie wyglądam.Zajmuję się pszczelarzeniem , malowaniem , teatrem, pisaniem oraz działką.Parałem się też pracą samorządową, ale obecnie wyborcy zaproponowali mi czteroletni wypoczynek, dlatego też mam czas dla wszystkich, którym moje towarzystwo będzie miłe.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 94468
Wpisy
  • liczba: 261
  • komentarze: 3453
Galerie
  • liczba zdjęć: 5
  • komentarze: 25
Punkty konkursowe: 600
Bloog istnieje od: 3908 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl