Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 378 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Blog bierze udział w konkursie na BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Zdjęcia w galeriach.


Niewesoła wiosna

piątek, 05 kwietnia 2013 23:35

 

 Pszczoła pijąca wodę

 Fot. z portalu WIKIMEDIA POLSA

Trzeba to przeżyć

 Smutny ten czas. Już mija pierwszy tydzień kwietnia, a tu słoneczka jak na lekarstwo i meteorolodzy w dodatku  jeszcze śniegim i mrozem straszą. Eh, musimy to jakoś przetrwać.

Nas, pszczelarzy taka sytuacja w przyrodzie napawa ogromnym niepokojem. Przekwitła praktycznie i przemarzła leszczyna - źródło pyłku wiosennego dla młodych larw  pszczelich w ulach. W okresie jej  kwitnienia pszczoły praktycznie nie wylatywały z uli, a to oznacza słaby rozwój rodzin pszczelich.  Teraz pszczoły na siłę wylatują z uli, by wykonać oblot wypróżniający , bądź w poszukiwaniu pyłku, nektaru i wody do karmienia larw. Osłabione siadają na śniegu i "zastygają", stając się jednocześnie łatwym łupem dla sikorek . Te właśnie krążą  na pasieczysku i czynią prawdziwe spustoszenie. Nie pomaga  dokarmianie tych  sympatycznych ptaszków w innym miejscu. Teraz smakują im szczególnie pszczoły.

   Tej zimy straciłem 7 rodzin pszczelich. Upadek czterech stwierdziłem 5 lutego i teraz, 2 kwietnia oczyściłem ramki z martwych pszczół w trzech nastepnych ulach . Naprawdę, to najbardziej przykra  czynność pszczelarza -  zwłaszcza, że pszczoły były silne, zabezpieczone  i zaopatrzone dobrze na zimę. Ponieważ prowadzę  kartotekę każdego ula, analizuję teraz zapiski i usiłuję dociec, jakie mogły być przyczyny  śmierci  rodzin:  warunki pogodowe , czy też moje jakieś uchybienia.  Niedawno musiałem  pozostałe rodziny zaopatrzyć w ciasto miodowo-pyłkowe , ale , jeżeli zima przedłuży się, to mogę liczyć się z nastepnymi stratami. 

    W ub. roku podczas pierwszego przeglądu 4 kwietnia  w każdej rodzinie było po 4-6 ramek  w większości pokrytych czerwiem (larwami młodej pszczoły). Dziś  ten rozwój jest mocno opóźniony , zatem  do zbioru miodu wyleci mniej pszczół.  Miód będzie też droższy. Mam nadzieję jednak, że uda mi sie odtworzyć  stan pasieki z poprzedniego roku. Jakoś trzeba przeżyć ten trudny okres.


Podziel się
oceń
9
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

Boża apteka

wtorek, 19 lutego 2013 10:49

 

Skarby Bożej Apteki 

    Od wielu  lat przy naszej Bazylice, korzystając  z życzliwości oo. Dominikanów, gromadzą się członkowie jarosławskiego Koła Pszczelarzy, którzy  nie tylko wraz ze swoim pocztem sztandarowym towarzyszą podczas odpustowej sumy  15 sierpnia, w święto  Wniebowzięcia NMP i w dniu św. Ambrożego, ale też przy innych okazjach wystawiają na sprzedaż  pszczele produkty: miody, pyłek pszczeli, pierzgę , propolis, ozdobne świece woskowe.  Naszym kapelanem jest zasłużony i doświadczony pszczelarz, o. Teodor Bielecki OP, którego pasieka jeszcze niedawno znajdowała się w przyklasztornym ogrodzie.

    Tytuł nie jest przypadkowy, bowiem  wszystko to, co jest owocem pszczelego trudu, wzmacnia organizm ludzki, chroni przed różnymi chorobami , wspomaga leczenie farmakologiczne, a często też „uzdrawia”,  gdy medycyna konwencjonalna jest już bezradna . Pszczoła miodna  (Apis melifera) jest owadem obdarzonym przez Boga szczególnymi przymiotami , dzięki którym spełnia najważniejszą rolę w przyrodzie, a więc , również w życiu człowieka .Ta rola polega przede wszystkim na zapylaniu  roślin, dzięki czemu  one owocują  i dają nam  oraz zwierzętom pokarm. Jednak  człowiekowi od tysiącleci pszczoła kojarzy się z miodem.

     Miód to podstawowy produkt pszczelego roju, posiadający ogromne wartości odżywcze oraz lecznicze ze względu na związki i substancje, jakie zawiera. Rozróżniamy miód  nektarowy (pochodzi z nektaru kwiatów różnych roślin) oraz spadziowy (pochodzi z przetrawionego przez mszyce i czerwce soku drzew  liściastych i iglastych).

     Miód zawiera całą genetykę rośliny, z której pochodzi nektar , czyli  sok wzbogacony o substancje powstałe  w wyniku procesów zachodzących  w różnych komórkach  rośliny – od korzenia ,poprzez łodygę, liście, kwiaty, z udziałem gleby i promieni słonecznych. Kropla nektaru lub spadzi pobrana przez pszczołę, połączona z jej śliną, przechodzi do wola owada, gdzie enzym tej śliny (inwertaza) rozkłada cukier zawarty w kropli na cukry proste:  c. gronowy (glukozę) i c. owocowy (fruktozę).  Tak zaczyna się proces inwertowania, który zachodzi w miodzie bardzo długo po złożeniu w komórce plastra pszczelego i po miodobraniu. Cały czas działają tu enzymy pszczele. Zatem, im miód starszy, tym jest lepszy, bardziej wartościowy .  

   W miodzie znajduje się kilkanaście kwasów organicznych, pochodzących  z wydzieliny organów wewnętrznych pszczoły, m.in. mrówkowy, octowy, jabłkowy, szczawiowy, cytrynowy, mlekowy, winowy, bursztynowy. Znajdziemy w nim również  wspomniane enzymy ( substancje wytworzone wyłącznie przez pszczoły oraz te zawarte w pyłku), które są fermentami przyspieszającymi różne reakcje.    O zapachu i smaku miodu decydują zawarte w nim olejki eteryczne, odpowiadające zapachowi roślin, z których pochodzi nektar. Jest też miód skarbnicą mikro- i makroelementów (tlenki potasu, fosforu, wapnia, sodu, magnezu, żelaza itp.). Zawiera też , w zależności od rodzaju,  niewielką ilość  witamin oraz białka (albuminy i globuliny) oraz aminokwasy. W miodzie spadziowym  z jodły znajduje się GWAJAKOL  stosowany również w farmakologii  jako lek wykrztuśny.

   Najważniejszym jednak składnikiem  miodu jest INHIBINA – pochodzący z organizmu pszczół bakteriobójczy związek, mający wpływ na czyszczenie i gojenie ran , zwłaszcza tych ropiejących. Inhibiny znikają  pod wpływem światła  słonecznego oraz podgrzewania miodu  powyżej  40 stopni C. Niszczą one bakterie  gram-dodatnie (pałeczki okrężnicy) i gram-ujemne (gronkowiec złocisty).

      Dojrzały miód poznajemy po tym, że podczas jego przelewania w naczyniu tworzy się stożek w formie załamującej się  wstążki. Taki mód zawiera niewielką ilość wody (do 20%). Gdy jest on niedojrzały i zawiera więcej wody, wówczas , zamiast wspomnianego stożka ,  w naczyniu powstanie menisk wklęsły. Taki miód po jakimś czasie zacznie rozwarstwiać się i fermentować .

      Każdy miód ulega krystalizacji (niesłusznie zwanej cukrzeniem), przechodząc  stan stały i zmieniając swą  barwę. Najwcześniej ( często jeszcze w plastrach) krystalizuje  się miód rzepakowy, najpóźniej akacjowy (do pól roku). Taki mód przywraca się do stanu ciekłego poprzez podgrzewanie (do 40 stopni C!) lub kremowanie.

    Działanie lecznicze miodu, choć naukowo potwierdzone, jednak nie jest w Polsce w pełni wykorzystane, jak np. w Rosji, gdzie miodem leczy się m.in. bezpłodność.  Jeżeli cierpimy na bezsenność, wystarczy, że wypijemy na noc  szklankę ciepłego mleka lub wody  z rozpuszczonym miodem (dwie łyżeczki). 

    Miód usprawnia układ krążenia dzięki składnikowi  o nazwie RUTYNA ( wit. P), która pomaga w przyswajaniu wit. C, reguluje przepuszczalność ścianek  włosowatych  naczyń krwionośnych (likwiduje obrzęki nóg), przeciwdziała miażdżycy (szczególnie miody  - rzepakowy i gryczany). Wzmacnia też mięsień sercowy, zwiększając  tym samym wydolność serca.

    Przy chorobach wrzodowych żołądka i dwunastnicy należy  1,5 -2 godz. przed posiłkiem lub 3 godz. po nim wypić  ciepły wodny roztwór miodu. Miód powinniśmy spożywać  po rozpuszczeniu w płynie, bowiem  w takim stanie nie drażni  on błony śluzowej żołądka, rozrzedza śluz przyspieszając wysysanie , a także obniża kwasowość żołądka. Poza tym, rozpuszczony miód lepiej oddaje organizmowi swoje cenne  substancje.

    Stosowany miód przy schorzeniach wątroby (tu szczególnie zalecany jest miód z mniszka lekarskiego) , dzięki zawartej w nim glukozie podnosi  w wątrobie  zapasy glikogenu i przyspiesza proces przemiany tkankowej.

    Miód wpływa też na regenerację tkanki;  przy leczeniu  trudno gojących się ran i skaleczeń powoduje  gojenie skóry bez zrostów , czyli bez blizny. Wszelkie choroby skóry (czyraki, świerzb, trądzik, liszaje) dadzą się wyleczyć przy pomocy miodu.

    Skuteczny jest również miód przy schorzeniach przewodu oddechowego, płuc , w chorobach nerek, dróg moczowych, pęcherza.

    Jak widzimy , miód to nie tylko środek spożywczy , lecz  także leczniczy. Wiedziano o tym  już w starożytności , stosując  go jako lekarstwo.  Dziś o tym trzeba społeczeństwu przypominać.  W „Biblii”  mówi Pan  o krainie mlekiem i miodem płynącej – o ziemi, którą obiecał Mojżeszowi i Izraelowi . Pan Bóg  dał nam dar cenniejszy od złota , stwarzając pszczołę miodną - niezmienną od milionów lat towarzyszkę Człowieka, która dostarcza nam  leki, jakich żaden na świecie najnowocześniejszy zakład farmaceutyczny wyprodukować nie zdoła.

 

                                                                           


Podziel się
oceń
15
2

komentarze (20) | dodaj komentarz

Pierzga - niedoceniony lek na różne choroby

czwartek, 18 sierpnia 2011 0:29

 

Pierzga – niedoceniony lek na różne choroby

  W poprzednim artykule pisałem o pyłku pszczelim i jego właściwościach leczniczych.. Wspomniałem również o innej jego formie, jaką jest pierzga. Często ludzie pytają mnie, co to jest pierzga i jaka jest różnica między nią a pyłkiem. Dlatego właśnie o niej dziś piszę.

    Pierzga jest to pyłek kwiatowy przyniesiony do ula, złożony i „ubity” przez nielotne pszczoły w komórkach plastrów. W trakcie tego składania  jest  on rozdrabniany, zwilżany śliną pszczoły ( następuje tu wzbogacanie enzymami wytwarzanymi tylko przez te owady) i miodem. W tak zgromadzonym pyłku  w warunkach ulowych przebiega proces fermentacji mlekowej. Konserwuje go kwas mlekowy, a dodatkowo pszczoły na zimę zalewają komórki z pierzgą miodem, dzięki czemu nie ulega ona zepsuciu. Jak mówi prof. Ryszard Czarnecki, tego,  co robią pszczoły, nie może wyprodukować żadne najnowocześniejsze  laboratorium, żaden syntetyk.

   Pierzga różni się nieznacznie składem chemicznym od pyłku kwiatowego. Co to znaczy? Pierzga jest bogatsza od pyłku o dodane przez pszczoły enzymy trawienne, miód, inhibiny, kwasy organiczne, witaminy B, E i K. Zatem, wartość pierzgi dla celów spożywczych, leczniczych oraz profilaktycznych jest wyższa niż samego pyłku kwiatowego.

    Jako lek pierzga oddziałuje na te wszystkie schorzenia co pyłek kwiatowy, tylko, ze względu na jej dodatkowy skład i właściwości, można ją stosować w mniejszych dawkach i jest ona bardziej skuteczna (proces leczenia skraca się).

    Pierzga, tak jak i pyłek,  poprawia nasz metabolizm, działa ogólnie wzmacniająco i  tonizująco. Normalizuje procesy zachodzące w korze mózgowej, doprowadzając do równowagi psychicznej  naszego organizmu, przez co mamy lepsze samopoczucie i sen, sprawność fizyczna i umysłową zdolność do pracy. Usprawnia  wydzielanie  gruczołów przewodu pokarmowego, m.in. zwiększa wydzielanie żółci przez woreczek żółciowy oraz enzymów trawiennych przez trzustkę, w efekcie poprawiając  czynności związane z trawieniem i poprawiając apetyt. Odbudowuje florę jelitowa  po stosowaniu antybiotyków, usprawniając pracę jelit.

    Ważne jest działanie przeciwmiażdżycowe, kardiotoniczne i spazmolityczne  pierzgi oraz  pyłku w  układzie sercowo-naczyniowym ze względu na zawartość związków lipidowych. Związki flawonoidowe i witaminy zawarte w tych dwóch produktach pszczelich powodują wzmocnienie ściany włosowatych naczyń krwionośnych, czyniąc je bardziej elastycznymi i mniej przepuszczalnymi, a przez to likwidując obrzęki nóg. Poza tym, pierzga, podobnie jak pyłek, zabija drobnoustroje, działa przeciwzapalnie, powoduje odnowę komórek i tkanek organizmu ludzkiego, np. powoduje zwiększenie wytwarzania czerwonych krwinek w szpiku kostnym, uzupełnia braki żelaza w organizmie.

    Pierzga znakomita jest w leczeniu przerostu i stanów zapalnych gruczołu krokowego (prostaty), bez nawrotów choroby. Stwierdzono również antynowotworowe działanie pierzgi i pyłku, bowiem produkty te wzmacniają system odpornościowy organizmu. Oczywiście,  jest to działanie profilaktyczne, zapobiegawcze, bowiem, przy istniejącym już nowotworze prostaty, spożywanie pierzgi jest niewskazane. Za to pierzga  stosowana jest jako ochrona przed promieniowaniem jonizującym, w tym rentgenowskim. Przy leczeniu nowotworu piersi u kobiet  pierzga i pyłek  stanowią doskonałe wsparcie dla leczenia konwencjonalnego.

   Oczywiście, we wszystkich tu omawianych przypadkach, leczenie (nie stosowanie profilaktyczne) z zastosowaniem pierzgi musi być skonsultowane z lekarzem leczącym daną chorobę. Z kuracji pierzgą i pyłkiem muszą też zrezygnować osoby posiadające uczulenie na te produkty.

   Pierzga jest  skarbem natury. Stosujmy ją przede wszystkim profilaktycznie, a wtedy choroby  na pewno będą nas omijać.

 


Podziel się
oceń
6
3

komentarze (25) | dodaj komentarz

Boża, pszczela apteka

piątek, 22 lipca 2011 23:52

/Zdjęcie pochodzi z zasobów WP/

Pyłek pszczeli -  cudowny dar Natury

 

   Zdrowie człowieka na ogół zależy od czynników zewnętrznych, ale w dużej mierze również od niego samego. Możemy wspomagać je, opóźniać naturalny proces starzenia się, wreszcie – uzupełniać nasz organizm w sposób naturalny  o te składniki, które w wyniku starzenia się  lub różnych  chorób  w nim  zanikają. Wreszcie - możemy leczyć się wówczas, gdy inne środki farmakologiczne już niewiele działają. Czym? Oczywiście, produktami , które wytwarza nam nasza pszczoła miodna (Apis melifera).

 

    Podczas ostatniej XX Biesiady Pszczelarskiej u Sądeckiego Bartnika w Stróżach, fascynujący wykład  na temat leczniczych właściwości pyłku pszczelego przeprowadził prof. dr hab. Ryszard Czarnecki, emerytowany profesor  Collegium Medium UJ (farmakolog) i ekspert ds. apiterapii. Nasza dotychczasowa wiedza oparta  na takich publikacjach jak: Pszczela Apteczka  dra Edwarda Kałużnego , Produkty pszczół w terapii prof. hab. dra Bogdana Kędzi i mgr Elżbiety Hołderni-Kędzi oraz na artykułach publikowanych w czasopismach pszczelarskich, została wzbogacona o dane, będące efektem najnowszych badań prowadzonych w placówkach naukowych w Polsce i za granicą.

     Czym jest pyłek pszczeli i jak się go pozyskuje? Jest to substancja roślinna a właściwie komórka zarodnikowa, którą pszczoły przynoszą do ula po oblocie kwiatów. Każdy kwiat posiada pręciki zakończone pylnikami. Pszczoły zbierające nektar, mimo woli przyjmują pyłek na swoje, pokryte włoskami ciało, przenosząc go na słupek kwiatu i w ten sposób dokonując zapylenia. Podczas lotu  na inny kwiat taka pszczoła jednocześnie zgarnia nóżkami pyłek ze swojego ciała ku tylnym odnóżom, zaopatrzonym  w specjalne „koszyczki” i  lepi z niego coś w rodzaju kulek, zwanych obnóżami. Z tym bagażem zewnętrznym majestatycznie wkracza do ula. Nektar i obnóża pobierają od niej inne robotnice i umieszczają w komórkach plastra.

    Specjalizujący się w pozyskiwaniu pyłku pszczelarze ustawiają w ulu specjalne poławiacze i przeciskająca się przez węższe otwory pszczoła gubi część swoich obnóży, które po wysuszeniu nadają się do sprzedaży  i zastosowania w  apiterapii. Przy tym, proszę zapamiętać bardzo ważny szczegół. Każda drobina (komórka ) pyłku posiada nierozpuszczalną w żadnym kwasie ani temperaturze twardą otoczkę celulozową i dlatego, bez jej rozbicia, drogocenne substancje w niej zawarte nie zostaną uwolnione , by zasilić nasz organizm. Zatem, należy owe  kuleczki pyłku pszczelego

zemleć. Ponieważ są one wysuszone, najlepiej lekko je (określoną porcję) nawilżyć i rozetrzeć.

    Pozyskuje się jeszcze  z ula pyłek  pszczeli  w formie pierzgi. To ten sam pyłek,  tylko wtłoczony  przez pszczoły w komórki plastra, zalany miodem i poddany lekkiej fermentacji. Jest on wzbogacony o dodatkowe enzymy i posiada więcej właściwości leczniczych niż ten w formie  suchych  obnóży.

    Dlaczego pyłek pszczeli jest tak drogocennym produktem?

   Wiadomo, że człowiek starzeje się, że każdego niemal dnia zanikają jego komórki, zatem jego organizm złożony z różnych pierwiastków przestaje należycie funkcjonować, zachwianiu ulega równowaga tych pierwiastków. Obniża się przez to  jego zdolność do przeciwstawiania się szkodliwym czynnikom zewnętrznym jak wirusy, bakterie, etc. Z biegiem lat system immunologiczny człowieka ulega osłabieniu. Pojawiają się zatem różne jednostki chorobowe skracające jego życie. Niektóre z nich człowiek sam wywołuje poprzez prowadzony tryb życia, niewłaściwą dietę. I co wtedy?... Najczęściej  ratuje się środkami farmakologicznymi opartymi na chemii, które wprawdzie pomagają przez jakiś czas, ale też uzależniają , a w późniejszym wieku nawet szkodzą, gdyż mają uboczne działanie, a przy tym  często są bardzo kosztowne.

    Nie chodzi mi absolutnie o zastąpienie leków przypisanych przez lekarza  produktem pszczelim ( w tym wypadku pyłkiem), ale o wsparcie leczenia farmakologicznego  czymś, co jest w Naturze od początku w zasięgu ręki i co w 100 procentach pokrywa się z tym, co  każdy niemal człowiek zawiera w sobie (z  tego dobrodziejstwa Natury nie mogą  korzystać w pełni tylko te osoby, które maja uczulenie na pyłek  i inne produkty pszczele).

      Na podstawie przeprowadzonych badań (powtarzam za prof. Ryszardem Czarneckim) wykryto w pyłku pszczelim 470 składników identycznych z tymi, jakie znajdują się w organizmie człowieka. Zatem, występuje w pyłku pszczelim  38 aminokwasów , bardzo dużo mikroelementów (Fe, Cu, Zn, Co, Mo, Se, Cr, Ni, Mg) oraz makroelementów( P, S, Cl, K, Ca, Na), wszystkie występujące w przyrodzie witaminy, enzymy, białka, węglowodany, tłuszcze, neurohormony. Składniki spożytego  pyłku doprowadzają do równowagi  składników komórki człowieka, działają też homeopatycznie.

    Pyłek pszczeli, zastosowany z uwzględnieniem podanej wcześniej uwagi  (rozbicie otoczki celulozowej),  jest przyswajany przez organizm w 80-95%, a jego przyswajanie rozpoczyna się już w górnej części przewodu pokarmowego. Substancje w nim zawarte przenikają do wszystkich komórek organizmu, również do komórek nerwowych, niszcząc stare, uszkodzone, chore. Jedną z istotnych właściwości  pyłku pszczelego jest to, że pobudza on organizm do rekonstrukcji, odbudowy wszystkich komórek całego układu odpornościowego. Dlatego też zaleca się stosowanie pyłku pszczelego przy rekonwalescencji po przebytych chorobach, a szczególnie po stosowaniu antybiotyków, które pustoszą naturalną florę bakteryjną przewodu pokarmowego.

    Pyłek pszczeli jest znakomitym pokarmem odżywczym, zupełnie nietoksycznym, wspomagającym nasz organizm. Jednocześnie zapobiega powstawaniu wielu schorzeń (również nowotworowych), ma właściwości odtruwające (oczyszczanie organizmu), działanie antybakteryjne (bakteriostatyczne oraz bakteriobójcze), wzmacnia pracę mięśnia sercowego, zapobiega miażdżycy i zatorom (obniża poziom lipidów we krwi), rozjaśnia umysł w wieku starczym i w okresie wytężonej pracy intelektualnej, wpływa na poprawę wzroku, wreszcie, wpływa na poprawę motoryki w okresie wzmożonego wysiłku fizycznego. Likwiduje też zakwasy, a u osób z problemem krążeniowym likwiduje opuchlizny nóg. Skutecznie pomaga przy zwalczaniu żylaków, w tym żylaków odbytniczych, reguluje pracę jelit, likwidując zaparcia. Mężczyźni posiadający problem z przerostem gruczołu krokowego (prostaty), powinni systematycznie korzystać z pyłku .

       Nie sposób wymienić wszystkie dobrodziejstwa wynikające ze spożywania pyłku pszczelego ( pomocny jest on również w leczeniu chorób nerwowych, jak np. depresji).

Należy go spożywać bez obaw o skutki uboczne zapobiegawczo (profilaktycznie) oraz wspomagając leczenie farmakologiczne. Ważne jest jednak, by uzbroić się w cierpliwość, bowiem nie od razu widoczne będą oczekiwane skutki jego spożywania. Co najmniej miesiąc  systematycznej kuracji da już wyraźne efekty. Jak podaje prof. Czarnecki, dzieci powinny zażywać 1-3 łyżeczki  pyłku dziennie , natomiast dorośli 10-30g (1-2 łyżki stołowe ) dziennie. Więcej informacji o recepturach  z zastosowaniem pyłku pszczelego przy różnych schorzeniach uzyskać można w wspomnianej na  początku publikacji Edwarda Kałużnego.

 

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Przeprowadzka

piątek, 27 sierpnia 2010 23:42
Dziś  będzie o pszczołach.


  
Maja przy koniczynie

    Piszę o moich kochankach nie tylko dlatego, że jesteśmy w trakcie trwającego sezonu pszczelarskiego, ale również z okazji zmian w mojej pasiece. Cały mijający miesiąc poświęciłem przygotowywaniu nowego miejsca pod pasiekę i pracy przy pszczołach. Przedwczoraj wieczorem właśnie przywiozłem ostatni ul z pszczelą rodzinką w nowe miejsce.
     Zima w tym roku spowodowała, że dach nad moją pracownią pasieczną zawalił się pod ciężarem topniejącego śniegu i całe pomieszczenie zaczęło mi zalewać. Ponieważ nie udało mi się dojść do porozumienia w sprawie remontu ze zbyt opieszałymi właścicielami posesji, dlatego, po osiemnastu latach pszczelarzenia w tej rodzinnej miejscowości, postanowiłem opuścić to miejsce, zagospodarowane  odpowiednimi nasadzeniami  miododajnych drzew i krzewów (właśnie w tym roku po raz pierwszy  obficie zakwitła lipa, którą onegdaj posadziłem prawie w centrum pasieki).
     Nowego miejsca użyczył mi u siebie mój przyjaciel, Andrzej  - ten, który organizuje wyjazdy do Łomnej i na Słowację -  niedaleko od miasta (15  minut jazdy rowerem). Dostałem do zagospodarowania  jedną izbę starego wiejskiego domu na pracownię. Coś tam polepiłem, odmalowałem.  Małżonka powiesiła na belce u sufitu  zioła (wrotycz, nawłoć, miętę, lawendę, czerwoną jarzębinę). Synowie wraz z wnukiem  oraz Andrzej (użyczył mi środka transportu) pomogli mi przewieźć całą pasiekę, którą mam teraz  zaraz za oknem. Kiedy robię coś w pomieszczeniu, przez otwarte okno dobiega mnie brzęk  uwijających się tysięcy niezmordowanych w swej pracowitości pszczół. Ile radości daje mi ten widok i ten odgłos. Przyglądałem się wczoraj, jak pszczoły robiły oblot , zapoznając się z nowym terenem, jak wybierały kierunek lotu na kwitnącą nawłoć.
     W nowym miejscu spotykam sie z ogromną życzliwością całej rodziny Andrzeja. Senior rodu, ojciec Andrzeja codziennie zaskakiwał mnie jakimś gestem świadczacym, że też żyje tym, co się tu, na jego posesji robi: a to powiesił w odmalowanej izbie nowe firanki, potem dał nową lampę, zainstalował gniazdko elektryczne, naprawił drzwi, położył linoleum na posadzkę. Zawsze pyta, czy czegoś  jeszcze nie potrzeba.
       Ale najwiekszą frajdę mają siostrzenice Andrzeja - Gabrysia, Justynka i najmłodsza Kasia . Służą pomocą i pytają.  Przedwczoraj z okna przyglądały się mojej pracy w pasiece. Musiałem z wyjęta ramką pełną pszczół podejść te dwa kroki do okna i pokazać im matkę (królową), trutnie, pszczoły młode i starsze (te już spracowane, które niedługo zakończą swój żywot). Zaciekawiło je szczególnie wygryzanie się z zasklepionych komórek młodych pszczółek i ich pierwsze kroki na plastrze. Wreszcie  miła niespodzianka: najstarsza, Gabrysia chce zajrzeć do ula. Musiałem upewnić się wpierw, czy już kiedyś doznała użądlenia. Przyznała, że osy kilkakrotnie ja użądliły i nic jej nie było.  Musiała odpowiednio ubrać się , dostała kapelusz z siatką, podkurzacz do ręki i... stanęła nad otwartym ulem. Pszczoły mam spokojne, nieagresywne, więc ryzyko użądlenia było minimalne.
   No i zaczęła sie przygoda Gabrysi z pszczołami. Pokazywałem, objaśniałem, a dziewczę zafascynowane tym, co widziało, wyrażało coraz swoje zdziwienie, zachwyt, radość z bezpośredniego kontaktu z pszczołami. Gdy jedna z nich usiadła jej na ręce, Gabrysia wykazała spokój, a gdy pszczoła zaczęła wachlować skrzydełkami, czyniąc odczuwalny wiaterek, młoda przyszła pszczelarka nie mogła powstrzymać pełnego zachwytu okrzyku. I znowu widok trutni (chłopaków ), które już zbite obok siebie na dennicy (odejmowane dno ula) i pilnowane przez robotnice, czekały na eksmisję, wprawił Gabrysie w zadumę nad mądrością tych pszczół. No i jeszcze pomoc wygryzajacym się młodym  "panienkom".
     - Właśnie odebrałam dwa porody - mówi uradowana Gabrysia.
    Interesowało ją wszystko, co jest na ramce z plastrem pszczelim, zatem, musiałem pokazać wianuszek miodu zasklepionego u góry plastra i  po bokach, pierzgę (pyłek kwiatowy w komórkach, ubity główkami przez pszczoły i zalany miodem), larwy młodych pszczół w różnych stadiach rozwoju, jajeczka - małe, białe "przecinki" niedawno złożone na dnie komórek przez królową i te już zalewane mleczkiem pszczelim, przekształacające sie w larwy. Widziała pszczoły zajęte czyszczeniem komórek po wygryzieniu się młodych i te, które  przerabiają nektar w miód, zajęte swoją czynnością , z główkami skrytymi w komórkach, nieświadome , że ktoś je podgląda. I widziała Gabrysia jeszcze wiele, wiele ciekawych scen z życia  w ulu, których tu nie sposób wymienić, ale, o których na pewno będzie opowiadać koleżankom i kolegom w klasie. I o to właśnie chodziło mnie , staremu pszczelarzowi,  aby młodym przekazac tego bakcyla, którym sam zaraziłem się ponad pół wieku temu, podglądając  z ukrycia pracę sąsiada w przydomowej pasiece.
   


Maja zbiera pyłek

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Nowy blooczek pod wpisami Blog bierze udział w konkursie BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  95 827  

Słownik internetowy

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymian...

więcej...

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymiany poglądów, tudzież doświadczeń w prezentowanych tematach. Mam już bagaż doświadczeń zyciowych, a jako świeżo emerytowany nauczyciel między pięćdiesiątką a sześćdziesiątką,czuję sie jeszcze potrzebny. Jestem już dziadkiem, choć na takiego nie wyglądam.Zajmuję się pszczelarzeniem , malowaniem , teatrem, pisaniem oraz działką.Parałem się też pracą samorządową, ale obecnie wyborcy zaproponowali mi czteroletni wypoczynek, dlatego też mam czas dla wszystkich, którym moje towarzystwo będzie miłe.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 95827
Wpisy
  • liczba: 261
  • komentarze: 3469
Galerie
  • liczba zdjęć: 5
  • komentarze: 25
Punkty konkursowe: 600
Bloog istnieje od: 4003 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl