Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 122 897 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Blog bierze udział w konkursie na BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

Zdjęcia w galeriach.


Wiosna! Wiosna!

niedziela, 21 marca 2010 21:41



Ile radosci w pasiece......


    Wybaczcie , że nie było mnie dłuższy czas, ale są sytuacje, które zmuszają człowieka do wyznaczenia sobie priorytetów w postępowaniu. Zapewne każdy coś takiego przeżywał. Zatem dla mnie inne sprawy stały sie ważniejsze, niż prowadzenie bloga. Rrównież musiałem ograniczyć komentarze w zaprzyjaźnionych blogach, choć każdego dnia czytałem i w przerwach, dla odpoczynku zaglądałem tu i tam, zdobywajac się na króciutkie słowo. No, z małymi wyjatkami: u pewnych bardzo ważnych osób (młodych bardzo) musiałem pomóc w rozwiązaniu ich kosmicznych problemów i musiałem z powodu wagi sprawy odpowiadać natychmiast > Więc biję się w piersi przed  zacna młodzieżą mi rówieśną  i trochę młodszą, i przepraszam, ale ten stan jeszcze trochę potrwa > na najbliższy okres nie obiecuję poprawy. Ale o wiośnie  i moich kochankach napisać muszę!




    Moja Maja nie spała całą zimę, ciężko pracując nad utrzymaniem odpowiedniej temperatury w ulu i  pielęgnując już najmłodsze, marcowe pokolenie, które właśnie teraz przeobraża się w zasklepionych komórkach w młode pszczółki,   skoro tylko tylko zgrzało słoneczko, nie bacząc na padłe w ciągu srogiej zimy swe przyjaciółki, wyruszyła szukać pokarmu dla kolejnych niemowląt, które w niedalekiej przyszłości, kiedy  jej samej już  nie będzie, przejmą cały trud utrzymania rodziny pszczelej w dobrej kondycji, zapylania kwiatów i zebrania miodu dla  całego roju i dla pszczelarza.
    Kiedy w piątek w południe zawitałem do pasieki, już z daleka powitał mnie radosny śpiew moich wdzięcznych  skrzydlatych przyjaciółek - kochanek, które, skrzetnie uwijając się  wśród kwitnących białych przebiśniegów i  kolorowych krokusów oraz na zaczynajacej pylić leszczynie, znosiły do uli pyłek i swieży nektar, a także wodę z topniejącego śniegu.  Radość udzieliła się i mnie, tym bardziej, że  ze wszystkich uli dobiegał ten sam radosny śpiew i wszędzie widać było tę samą , intensywną prace. Czasem któraś Maja przysiadła na mojej bluzie , odpoczęła na chwilę   i wleciała do swojego ula, by obwieścić swym siostrom, że pszczelarz  jest już z nimi.
   A ja, przeglądając kolejno każdą rodzinkę pod kątem osypu (pszczoły, które w ciągu zimy umarły z wyczerpania i z zimna), składałem hołd tym, które poświęciły się bezgranicznie dla swych towarzyszek. Sprawdziłem stan zapasów na wiosenny rozwój i wykonałem to, co musiałyby one same robić - oczyściłem im dolne części uli (dennice) , podałem do środka wodę , by nie musiały daleko lecieć , dodatkowo ociepliłem, by nie musiały tak eksploatować swoich sił na wytworzenie temperatury do wychowu młodych pszczół. Wiem, że pomagając im teraz, otrzymam od nich  wdzięczną, słodką zapłatę latem.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Przed rozpoczęciem sezonu pszczelarskiego

niedziela, 21 lutego 2010 23:40

Przed rozpoczęciem sezonu pszczelarskiego.

 

   Moi znajomi często pytają mnie: - Co tam  twoje pszczoły?... Śpią teraz?

- Nie , pszczoły nigdy nie śpią, bo gdyby teraz , w zimie zasnęły, to by umarły - odpowiadam. I na pełne zdziwienia spojrzenia znajomych muszę dalej tłumaczyć, że te Boże, pracowite  stworzonka nieustannie pracują,  tylko teraz w kłębie, który tworzą między uliczkami ramek w ulu, wytwarzają, poprzez nieustanne poruszanie odwłokami i skrzydełkami, odpowiednia temperaturę: w centrum kłębu nie niższą niż 20 - 28 stopni C, a w otoczce, czyli na zewnątrz kłębu - około 10-15 stopni C.

     Co jakiś czas te pracowite pszczółki wymieniają się  według sobie znanych zasad i te z zewnątrz, zziębnięte przechodzą do środka, by się ogrzać. Jednocześnie przekazują sobie nieustannie pokarm wybierany systematycznie z komórek plastra, powoli przemieszczając się całym kłębem w górę , po skosie.

     A kiedy w lutym, a często nawet już i w styczniu królowa-matka zacznie składać w uwolnionych z pokarmu komórkach  jajeczka , z których wylęgną się larwy, dające początek nowemu pokoleniu pszczół, do pracy przystępują karmicielki, zaś pozostałe ich siostry zwiększają temperaturę do 34-35 stopni C.

   Tak to wygląda zima w ulu - często mocno przysypanym śniegiem, gdy na zewnątrz szczypie nas, zmarzluchów, siarczysty mróz.

    Już w piątek, 19 lutego grzało mocno słońce zwiastujące nadchodzącą wiosnę, więc wszystkie ulowe siostrzyczki wyleciały gwarnie na zewnątrz , by się oczyścić. Niektóre, te starsze, osłabione swoją jesienną i zimową  pracą , siadały na białym śniegu i „zasypiały snem wiecznym". Ich czas już dobiegł końca. Być może - a tak często sobie myślimy - zasilą te niebiańskie pasieki, pielęgnowane przez dawnych bartników i pszczelarzy, których Najwyższy Pszczelarz powołał do Siebie przed nami. Bo On również kocha pszczoły.

     Czwartek i piątek spędziłem w Kamiannej, gdzie z pszczelarzami z całej Polski pracowaliśmy pod przewodnictwem naszego Prezydenta Tadeusza Sabata i z pomocą Głównego Lekarza Weterynarii nad tym, jak uczynić nasze pszczelarzenie bardziej skutecznym, jak ratować pszczoły przed obecnymi zagrożeniami.  Jest duża nadzieja, że będzie lepiej.

     Dziś miałem ciężki, ale niezwykle pożyteczny dzień. Jako prezes Regionalnego Związku Pszczelarzy zorganizowałem szkolenie dla wszystkich pszczelarzy szkolenie, które prowadzili znani już w świecie pszczelarskim panowie Zdzisław Zieniewicz i Tomasz Strojny. W wypełnionej po brzegi sali konferencyjnej zaprezentowali  w sposób niezwykle interesujący, w przeciągu prawie 6 godzin informacje, które zburzyły dotychczasową naszą wiedzę  o pszczelarzeniu. Okazuje się, że można poradzić sobie doskonale z najgorszym szkodnikiem pszczół, jakim jest pasożyt warroza i to przy znacznie mniejszych kosztach od tych, jakie ponosimy, mimo  unijnej refundacji. Rzecz w tym, że  świat nauki nie chce przyjąć tego, co z naukowego punktu widzenia już zostało udowodnione przez pana Zieniewicza i potwierdzone przez zagraniczny ośrodek naukowy. 

        

 

Dziekuję wszystkim za odwiedziny i za wpisy. Wybaczcie, że nie odpisuję na  komentarze, ale zapewniam, że są one dla mnie bardo cenne. Ograniczenia czasowe nie pozwalaja mi być wszędzie, ale mam nadzieje, że niedługo spotkamy się w Waszych blogach.




Podziel się
oceń
3
0

komentarze (32) | dodaj komentarz

Gdy zginą pszczoły...

środa, 18 marca 2009 1:02
"...gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia."(A.Einstein)
 
      Byłem na zjeździe prezesów Zarządów Wojewódzkich i Regionalnych  Polskiego Związku Pszczelarskiego, w Kamiannej. To w Beskidzie Sądeckim, w Domu Pszczelarza, któremu patronuje ks. Ostach. Dyskutowaliśmy na temat sytuacji w  polskim pszczelnictwie.
      Nie jest wesoło. Naszym pszczołom grozi wyginięcie, co jest już zjawiskiem postępujacym gwałtownie w USA i całej Europie. W Stanach Zjednoczonych w latach 2003-2007 ilość rodzin pszczelich zmniejszyła się o 60%, a w regionach północnych nawet o 80%. W całej UE zginęło już 50% rodzin pszczelich.
      Naukowcy całego świata szukają przyczyn masowego ginięcia pszczół. Również u nas czynione są starania , aby wyjaśnić tę zagadkę.  Jesteśmy co raz bliżej odkrycia bolesnej prawdy, że to pogoń człowieka za zyskiem jest powodem stopniowej zagłady tych małych owadów, które przynoszą ludzkości samo dobro, w zamian nie otrzymując nic, poza miłością pszczelarzy.
     Zjawisko masowego ginięcia pszczelich rodzin określa się mianem syndromu CCD (Colony Collapse Disorder).  Próbowano wiązać ten zespół chorobowy z rozwojem telefonii komórkowej (fale emitowane przez przekaźniki miały zakłocać system orientacyjny pszczół w locie i dlatego nie trafiały one do swoich uli), inwazją roztocza Varroa destructor ( pasożytowanie na pszczołach, powodowanie ran na ich odwłokach miało ułatwiać zakażanie wirusami), pestycydami znajdującymi się w środkach ochrony roślin (wytrucie w dwóch regionach Niemiec 60% pasiek rozpylanym przeciw stonce kukurydzianej preparatu Gaucho na plantacjach kukurydzy), uprawą roślin genetycznie modyfikowanych , GMO (pszczoły, jak i inne owady zapylajace, padają ich ofiarą ), wreszcie,  stosowaniem przez plantatorów  buraka cukrowego rozprowadzanego przez cukrownie nasion zaprawionych niezwykle niebezpieczną substancją o nazwie IMIDAKLOPRYD.  
    IMIDAKLOPRYD ma chronić buraki cukrowe przed szkodnikami ( w samych Niemczech już został wycofany z użycia, ale niemieckie cukrownie  w Polsce stosuja go na naszych plantacjach), jednak przenika do cukru w silnym stężeniu, co potem powoduje zatrucie pszczół podkarmianych przez pszczelarzy  cukrem na zimę. Ponadto, przez 3 lata znaduje się w glebie, do której zazwyczaj sieje się rzepak. Pszczoły pobieraja nektar i pyłek  z kwiatów rzepaku i w ten sposób trują się . Nie muszę przypominać, że substancja ta  ma silne właściwości rakotwórcze, zatem cukier spożywany przez konsumentów może  być przyczyną nowotworów. Dowiedzieliśmy się również, że UE dopuszcza i taki skład cukru spożywczego: 10% mąki pszennej i 90% cukru.
   Tak to wygląda w rzeczywistości. Nasi urzędnicy, nasi politycy są opieszali w działaniu, dlatego potrzebne jest w tej kwesti silne wsparcie pszczelarzy przez  wszystkich  obywateli. Ostatecznie, jest to problem ludzkości. Obejrzeliśmy przejmujący w swej wymowie film " Milczenie pszczół". Jeżeli nie powstrzymamy tego procesu degradacji środowiska  owadów - zapylaczy,  pozostanie nam działanie takie, jak w dwóch chińskich prowincjach, gdzie po zamilknięciu pszczół na skutek ich wytrucia pestycydami, ludzie są zmuszeni ręcznie zapylać drzewa owocowe, bedące źródłem ich  utrzymania.
   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Pszczelarska brać.

wtorek, 11 listopada 2008 18:58
Byłem delegatem.
 
     Wczoraj wróciłem ze Ślesina,gdzie na XX Zjeździe wybieraliśmy nowe władze Polskiego Związku Pszczelarskiego. Po maratonie wyborczym, trwającym (na skutek błędów prowadzącego obrady przewodniczącego) od 9.00 do 2.30 nastepnego dnia, wybraliśmy Prezydenta Związku, którym został dotychczas piastujacy to stanowisko, kol. Tadeusz Sabat.
    Dla mnie , debiutującego delegata, Zjazd ten był ważny ze względu na możliwość poznania pszczelarzy z całej Polski, wymiany pogladów,a przede wszystkim  doświadczeń , które w różnych regionach kraju są inne, zależnie od  warunków klimatycznych.
    Mimo różnic w podejściu do wielu omawianych spraw, mimo sporów, udało się wypracować ważny dla polskiego pszczelarstwa program działania na najbliższe lata.  Powinno być lepiej, jednak to zależy od wielu czynników - nie tylko klimatycznych, lecz przede wszystkim od działalności człowieka i zrozumienia przez wszystkich ( nie tylko pszczelarzy), że byt ludzkości w dużej mierze uzależniony jest od istnienia pszczoły miodnej.
    

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Moje pszczoły

niedziela, 26 października 2008 23:41
Ostatni tydzień w pasiece
Łapię ostatnie dnie słonecznej jesieni, by ostatecznie zamknąć sezon pszczelarski w mojej pasiece. Podczas ostatniego przeglądu zauważyłem , że w jednej rodzinie pokarm na zimę zajmuje ledwie cztery ramki. A przecież karmiłem jednakowo wszystkie rodziny pszczele, które mają po osiem ramek pełnych  i po dwie  w połowie zalane pokarmem.
 Doprawdy, pszczoły zaskakują mnie kazdego roku czymś nowym. A przecież, przeczytałem na ich temat prawie wszystko, pracuję przy nich od najmłodszych lat, doszkalałem się  i ... masz babo placek  - znowu jakaś nowa sytuacja .
 Po dłuższej analizie domyśliłem się przyczyny.  Otóż, rodzina ta stworzona została z odkładu, do którego poddałem nieunasiennioną matkę ze Stróżów. Matka dość późno zabrała sie do czerwienia i praktycznie, kiedy zacząłem karmienie na zimę, pszczoły cały pdawany pokarm przeznaczały na wychów młodego czerwiu. Ten ruch  pszczół wokół wylotka,  przypominajacy momentami rabunek, to był powrót  młodzieży z pierwszego oblotu. Rodzina bardzo szybko doszła przed zazimowaniem do siły, bowiem podawany pokarm  oznaczał dla matki pojawienie się pożytku, więc zaczęła intensywnie znosić jajeczka.
 Nie pozostało mi nic innego, jak jeszczeraz dać dwie podkarmiaczki i korzystając z ciepłego dnia, podać im za jednym razem cztery litry gotowego syropu glukozowo-sacharozowego.Nie mogłem już podawać im syropu z cukru, bowiem tym samym zmusiłbym pszczoły do wyeksploatowania się przy przerabianiu cukru, co z pewnościa odbiłoby się negatywnie na ich przezimowaniu. A tak, spokojnie w ciągu reszty dnia i nocy przeniosły tylko ten syrop z podkarmiaczek do komórek plastra i na tym ich rola się skończyła.
 Kocham te stworzenia Boże miłością, jaka przynależna jest kobiecie. Żona żartuje, że jeżdżę do "kochanek". Jedni się gorszą, inni zaś , którzy  je znają , śmieją się , że to są najsłodsze i jednocześnie najbardziej "ostre" kochanki.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Nowy blooczek pod wpisami Blog bierze udział w konkursie BlogRoku2011 http://www.blogroku.pl/kategorie/wiec-spiewac-bede-wam-pochwale-zycia,gwkkm,blog.html

czwartek, 23 października 2014

Licznik odwiedzin:  63 589  

Słownik internetowy

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymian...

więcej...

Mój bloog to nie tylko własne przeżycia, ale też wspomnienia, przemyślenia dotyczące bieżących spraw.Pragnę, odkrywając przed innymi to, co mnie boli, interesuje, frapuje, zachęcić innych do wymiany poglądów, tudzież doświadczeń w prezentowanych tematach. Mam już bagaż doświadczeń zyciowych, a jako świeżo emerytowany nauczyciel między pięćdiesiątką a sześćdziesiątką,czuję sie jeszcze potrzebny. Jestem już dziadkiem, choć na takiego nie wyglądam.Zajmuję się pszczelarzeniem , malowaniem , teatrem, pisaniem oraz działką.Parałem się też pracą samorządową, ale obecnie wyborcy zaproponowali mi czteroletni wypoczynek, dlatego też mam czas dla wszystkich, którym moje towarzystwo będzie miłe.

schowaj...

Głosuj na bloog

Średnia ocen: 4.07
Oddano głosów: 108

Wróć do głosowania

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 63589
Wpisy
  • liczba: 255
  • komentarze: 3111
Galerie
  • liczba zdjęć: 5
  • komentarze: 25
Punkty konkursowe: 600
Bloog istnieje od: 2875 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl